menu

wtorek, 7 stycznia 2020

Karabiniarze i pistoleciarze „Gwardii” wygrali Ligę strzelecką 2019

Na strzelnicach Zawiszy Bydgoszcz zakończono trzecią edycję Ogólnopolskiej Ligi strzeleckiej w strzelaniach pneumatycznych. Zawody odbyły się w pierwszy weekend 2020 roku, ale była to rywalizacja zaliczana do 2019 roku.

W zawodach udział wzięło osiem najlepszych drużyn karabinowych i pistoletowych, na podstawie wyników eliminacji rozgrywanych przez cały 2019 rok. Każda drużyna składała się z trzech zawodników, w tym jednego strzelca w wieku juniora. Do finałowej rozgrywki zakwalifikowali się karabiniarze i pistoleciarze „Gwardii” Zielona Góra, którzy do Bydgoszczy pojechali w najsilniejszych składach. Poprzednie dwie edycje Ligi Strzeleckiej były pomyślne dla strzelców z Zielonej Góry, gdyż pistoleciarze dwukrotnie wygrywali rywalizację, a karabiniarze zajmowali trzecie miejsce. Marzeniem Prezesa „Gwardii”, Pana Jerzego Karweckiego, który był kierownikiem wyjazdu, było powtórzenie sukcesów z poprzednich edycji.



W finałach drużyny startują w dwóch grupach, a zwycięzcy rywalizacji grupowej, rozgrywają mecz finałowy o złoty medal. W meczu grupowym najlepsi zawodnicy strzelają na pierwszym stanowisku i rywalizują między sobą, a na drugim i trzecim stanowisku mecz między sobą rozgrywają „dwójki” i „trójki”. Każdy mecz to 4 serie dziesięciostrzałowe, a zwycięzca każdej serii otrzymuje 2 punkty meczowe. W przypadku remisu obaj zawodnicy otrzymują po punkcie.

Karabinowa drużyna „Gwardii” do rywalizacji przystąpiła w damskim składzie. Trener karabiniarzy Damian Komolkana pierwszym stanowisku ustawił Sylwię Bogacką, srebrną medalistkę olimpijską, na drugim strzelała Natalia Kochańska Mistrzyni Uniwersiady, a na trzecim juniorka Karolina Pawlak. Zielonogórzanki przez mecze grupowe przeszły jak huragan, wygrywając wszystkie trzy pojedynki z olbrzymią przewagą. Mecz ze Śląskiem Wrocław zakończył się wynikiem 18:6, LOK Tarnów został rozgromiony 19:5, a 10 Kartuzy uległa Gwardzistkom 18:6. Oczywiście karabiniarki z Zielonej Góry wygrały grupę eliminacyjną, a w finale czekali na nie gospodarze i obrończy tytułu strzelcy Zawiszy Bydgoszcz. Rywalizacja w finale, to mecz do jednej bramki. Każda z Zielonogórzanek wygrała swój mecz i końcowy wynik finału to 22:8. Zwycięska drużyna otrzymała od Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego czek na 20 tysięcy złotych. Gratulacje dla zawodniczek i trenera Damiana Komolki. Karabiniarki z Zielonej Góry zrobiły wielkie wrażenie i pokazały znakomitą formę, co jest dobrym prognostykiem w perspektywie przygotowań do 50 Mistrzostw Europy w strzelaniach pneumatycznych, które odbędą się we Wrocławiu.

W rywalizacji pistoleciarzy nie było spacerku. Pierwszy mecz miał być najtrudniejszym, gdyż Zielonogórzanie od razu trafili na Zawiszę Bydgoszcz, z którą wygrywali w finałach poprzednich edycji Ligi Strzeleckiej. Strzelcy z Bydgoszczy zapowiadali rewanż i wystawili najlepszy zespół. Na pierwszym stanowisku strzelał Grzegorz Długosz, który w poprzednich edycjach też startował na najtrudniejszym stanowisku, a tym razem trafił na aktualną Mistrzynię Europy w pistolecie pneumatycznym, jedyną Polską pistoleciarkę, która ma kwalifikację na Igrzyska w Tokio, Klaudię Breś. Ku rozpaczy gospodarzy Grzegorz Długosz strzelał wspaniale i ograł Klaudię 8:0. Bardzo dobrze strzelali również Patryk Sakowski, żołnierz V Pułku Artylerii z Sulechowa i młody junior Jakub Rosa, co sprawiło, że ciężki mecz okazał się spacerkiem i Gwardia rozgromiła Zawiszę 18:6. W drugim meczu miał być spacerek z KBS Pszczyna, małym Klubem, który nie ma jeszcze dużych dokonań. Pistoleciarze Gwardii trochę się odprężyli po zwycięstwie i niestety po dogrywce ulegli drużynie ze Śląska 14:16. Jedynym, który nie zawiódł w tym meczu był Grzegorz Długosz, który swój mecz wygrał do zera. Po tej porażce ostatni mecz z wymagającym przeciwnikiem „Kalibrem” Białystok był meczem o wszystko. Porażka oznaczała spadek na trzecie miejsce w grupie i zakończenie rywalizacji już w eliminacjach. Mecz był bardzo trudny i po horrorze zwycięsko z niego wyszli Zielonogórzanie, kończąc mecz z wynikiem 13:11, a więc minimalną przewagą, dzięki której Gwardia wygrała grupę i mogła się szykować do meczu finałowego o zwycięstwo w Lidze. W ostatecznej rozgrywce spotkaliśmy się z dobrymi znajomymi strzelcami ze Śląska Wrocław, a w drużynie z Dolnego Śląska na trzecim stanowisku junior z Zielonej Góry, wychowanek Gwardii, aktualny Mistrz i Wicemistrz Polski juniorów Jakub Rabczuk, który od października reprezentuje barwy Śląska, w związku z rozpoczęciem studiów we Wrocławiu. Rozgrywka finałowa stała na bardzo wysokim poziomie i była bardzo wyrównana. Na pierwszym stanowisku Grzegorz Długosz znowu okazał się niezawodny i wygrał swój mecz z kolegą z reprezentacji Polski Szymonem Wojtyną 7:3. Na drugim stanowisku Jakub Rosa nieznacznie uległ reprezentantantce Polski Natalii Król 4:6, a na trzecim stanowisku bratobójczy pojedynek Patryka Sakowskiego i Jakuba Rabczuka zakończył się remisem 5:5 i zwycięzcą meczu zostali Gwardziści z Zielonej Góry 16:14, którzy również otrzymali czek na 20 tysięcy złotych. Sukces pistoleciarzy to olbrzymia zasługa Grzegorza Długosza, który we wszystkich meczach pokazywał doskonałą dyspozycję sportową i został jedynym zawodnikiem, który wszystkie edycje Ligi Strzeleckiej kończył zwycięski. Dla Patryka Sakowskiego to drugie zwycięstwo w Lidze, a debiutant Jakub Rosa wygrał po raz pierwszy.Cała trójka pistoleciarzy i Jakub Rabczuk (Śląsk Wrocław) to wychowankowie duetu trenerskiego Mieczysław Kubiak – Jerzy Zarzycki.

Najszczęśliwszym człowiekiem po ostatnim strzale był Prezes Klubu Pan Jerzy Karwecki, który mocno się stresował w trakcie strzelań pistoleciarzy. Nagrody pieniężne zostaną wykorzystane na zakup ubiorów i części zamiennych do broni. Zaczyna się Nowy Rok, a Gwardia od razu zabiera całą pulę ze stolika z nagrodami. Coś pięknego. Strzelcy z Zielonej Góry pięknie rozpoczęli rok sportowy. Gratulacje dla wszystkich zawodników, którzy pokazali, gdzie jest stolica polskiego strzelectwa.


Opracował: Jerzy Zarzycki